Your search results

Men Expert Survival Race 2015

Opublikowane przez Olek na Październik 2, 2015
| 0

Motywacja

Nie da się ukryć, że od zawsze bieganie było dla mnie lekko nudne. Miałem w swoim życiu kilka podejść do pólmaratonu, a ściślej mówiąc do przygotowań do półmaratonu. Z reguły udawało mi się dotrzeć do półmetka przygotowań, a poźniej pojawiały się przeróżne wymówki. Czasem za zimno, czasem brzuch bolał, innym razem głowa lekko skacowana i tak mijały kolejne terminy rejestracji i kolejne edycje imprez biegowych.

W tym roku postanowiłem to zmienić i wystartować w biegu Men Expert Survival Race. Już przy pierwszej edycji miałem w planach stawić się na lini startu, niestety kontuzja kostki skutecznie mnie wyeliminowała. I tak oto zapisałem się na bieg, oczywiście jak zwykle ambitnie czyli na dłuższy 10 km dystans, aby w pełni sprawdzić co ciekawego przygotowano tym razem.

Niespodzianki

Mud Goats – nazwa ewidetnie zobowiązuje i ekipa tych szaleńców nie zawiodła w tym roku. Sygnowane ich imieniem błotne Spa to było coś co do dzisiaj pamiętają moje buty.

Zdecydowanie najtrudniejszą przeszkodą na całej trasie była rampa. W tym miejscu nawet najbardziej sprawni zawodnicy czasem potrzebowali pomocy. Rampa to typowa przeszkoda, której pokonanie wymaga współpracy. I to właśnie ta współpraca podczas całych zawodów sprawiała uczestnikom najwięcej radości. Oczywiście, że zawsze jest nutka rywalizacji i chęć wykręcenia najlepszego czasu. Jednak gdy widzimy naszych znajomych albo nawet obce osoby, które potrzebują pomocy to nie zastanawiamy się i pomagamy ile się da. Wspólne ukończenie biegu jest czymś bardziej wartościowym niż wygranie za wszelką cenę.

Zmagania

10 km bieg z przeszkodami w okolicach Jeziora Maltańskiego – czy można chcieć czegoś więcej? Tak! Zdecydowanie chcemy więcej przeszkód w przyszłym roku. W moim odczuciu większość trasy, która nie była częścią wspólną obu dystansów, była za mało urozmaicona. Zapamiętałem głównie strome podbiegi i zbiegi, gdzie trzeba było wspomagać się rękami.

Starty poszczególnych fal zawodników odbywały się przez cały dzień. Dla siebie wybrałem pierwszą możliwą godzinę startu, gdyż chciałem uniknąć zniszczonych i rozbieganych przeszkód. Była to dosyć dobra taktyka, ale niestety zapomniałem o porannych mgłach i rosie, która osadziła się na leśnych przeszkodach. Pierwszym poważnym utrudnieniem był „Monkey Bar”, gdzie drabinki były niesamowicie mokre jakby je ktoś specjalnie wodą oblał. Próbowałem przejść tę przeszkodę cztery razy. Przy każdym podejściu spadałem na ziemię w 3/4 przeszkody.. Byłem jednym z niewielu próbujących wielokrotnego przejścia. Gdy zobaczyłem, że cała moja fala zawodników już odrobiła swoje kary i pobiegła dalej, wtedy dałem sobie spokój, zrobiłem wymagane burpees i ruszyłem przed siebie.

Meta

Patrząc na Men Expert Survival Race z perspektywy kilku dni stwierdzam, że było warto. Nie zwracam uwagi na żółto-fioletowy siniak na lewej ręce (walka z rampą była zacięta). Nie zauważam też butów przesiąkniętych nadmaltańskim błotkiem, które czekają na balkonie aż się ktoś nad nimi zlituje. Z dumą patrzę za to na medal-nieśmiertelnik i koszulkę z napisem Hero 2015. Uświadamia mnie to w przekonaniu, że zwyciężyłem sam dla siebie i zwalczyłem moją niechęć do biegania. Polecam każdemu taką biegową terapię.

Co dalej?

W przyszłym sezonie ekipa Aktywnego Poznania na pewno stawi się na starcie. Może tym razem wybierzemy krótszą trasę, ale zwerbujemy więcej ludzi do pomocy. Większa drużyna to większa zabawa!

Już niedługo w listopadzie w Poznaniu odbędzie się Runmageddon Rekrut – 6 km trasa wprowadzająca do zawodów Classic (12 km) i Hardcore (21 km). Podobno jest to cięższy bieg – mamy nadzieję to sprawdzić.

Dodaj komentarz

  • Wybierz z listy:

    0 PLN do 300 PLN

    Więcej opcji wyszukiwania
  • Ostatnio na blogu